Kilka słów o chodziku dla dzieci

Dziecko to nasz największy skarb. Dbamy o niego, staramy się zapewnić wszystko, co najlepsze. Od momentu narodzin jest naszym celem w życiu, naszym światełkiem i promykiem, który nawet szare i beznadziejne dni rozświetla, jak słoneczko.Ten, kto posiada dzieci, dobrze wie, ile pracy i trudu trzeba włożyć w ich wychowanie. Jaka to ciężka i trudna praca. Praca wymagająca od nas poświęcenia i rezygnacji z dotychczasowego życia dla dziecka, które teraz jest najważniejsze.
Od momentu narodzin, bacznie przyglądamy się rozwojowi naszego malucha. Kontrolujemy, czy rozwija się prawidłowo, czy na pewno jest zdrowe. Często z błahostkami biegamy do lekarza w trosce o naszą pociechę. Jesteśmy przewrażliwieni na jego punkcie i nie ma się co dziwić, w końcu mamy pod opieką naprawdę kruchą i delikatną istotkę.
Nam rodzicom, zdarza się, że porównujemy swoje pociechy z innymi i nie zawsze ten bilans okazuje się pozytywny dla naszego dziecka. Z niepokojem zauważamy, że dziecko znajomej już siada, a nasze nie ma na to w ogóle ochoty. Z przerażeniem obserwujemy raczkującego szkraba siostry, podczas, gdy nasz bobas na razie opanował sztukę samodzielnego siedzenia.
Nie mamy się czym martwić, bo każde dziecko rozwija się w swoim tempie. Jedne dzieci wcześniej zaczynają chodzić, siadać, inne mówić i to na pewno nie powinno nas niepokoić.
Baczne przyglądanie się innym dzieciom nie wróży nic dobrego ani nam ani naszemu dziecku.
Nasza pociecha opanowała już sztukę raczkowania i przyszedł wreszcie upragniony moment stawiania pierwszych kroków.
Kupujemy nawet chodzik dla dziecka, aby ułatwić mu ten proces, aby szybciej stawiał swoje pierwsze kroczki.
Kupując chodzik dla dziecka, spotykamy się z falą krytyki. Przecież jest on szkodliwy dla malucha, zaburza jego rozwój, opóźnia proces chodzenia i ogólnie jest bardzo niezdrowy. Jesteśmy zdezorientowani, kupując chodzik chcieliśmy przecież wspomóc nasze dziecko, ułatwić mu chodzenie, a nie szkodzić i zaburzać jego rozwój. Wpadamy w panikę, boimy się, czy chodzik nie spowodował już jakichś trwałych uszkodzeń dla dziecka (tyle się nasłuchaliśmy, jaką krzywdę robi na kręgosłup pociechy).
Nie mamy się jednak czego obawiać. Prawidłowo używany chodzik jest w pełni bezpieczny dla dziecka.Należy tylko pamiętać o zachowaniu podstawowych zasad podczas jego używania:
-nie należy używać chodzika, dopóki dziecko nie opanuje raczkowania(maluch musi przejść wszystkie etapy rozwoju)
-nie pozostawiajmy dziecka chodziku przez większość dnia (nie będzie mógł samodzielnie stawiać swoich kroczków, rozwijać się poprzez naukę samodzielnego chodzenia)
-róbmy częste przerwy od chodzika (kręgosłup dziecka musi odpocząć, bo w chodziku dziecko przebywa w jednej pozycji)
-traktujmy chodzik jako atrakcję dla dziecka, a nie przymus i naszą wygodę (dziecko w chodziku jest względnie bezpieczne, a my możemy się zająć obowiązkami domowymi).
Jeśli spełnimy te wszystkie zasady, to żaden chodzik nie będzie zagrażał rozwojowi naszej pociechy, a stanie się miłym dodatkiem do jego codziennej aktywności.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *